Przesunięty przez: Sebastian 2007-09-02, 15:29 |
Wczasowicze zwani tez "stonka" |
| Autor |
Wiadomość |
Thomas Jankun
Admirał
Pomógł: 17 razy Posty: 501 Otrzymał 34 piw(a) Skąd: Connecticut
|
Wysłany: 2007-08-11, 03:12 Wczasowicze zwani tez "stonka"
|
|
|
W poczatku lat 50 tych do naszych domow na urlop zwalala sie rodzina , gdzies tam rozrzucona losami wojennymi po Polsce poludniowej , a my jezdzilismy do rodziny na mazury , gdzie byly jeziora ale trzeba bylo pomoc w zniwach.
To slowa mojego ojca , ktory zrezygnowal z prywatnej incjatywy a przeszedl na panstwowa posade , a tym samym dostal prawo wczasow rodzinnych.
Do dnia dzisiejszego nie wiem dlaczego wynajmowalo sie pokoj dla wczasowiczow i w jaki sposob oni wynajdowali taki pokoj do wynajecia.
Nie mysle ze to byla mysl o zarobku , ale bardziej by pomoc ludziomi ze skazonego Slaska by oddychli naszym jodowym powietrzem . |
|
|
|
 |
wredota
Wioślarz
Pomogła: 6 razy Posty: 32 Skąd: Brzezno
|
Wysłany: 2007-08-11, 09:40
|
|
|
W czasie wakacji „przeprowadzaliśmy się” na strych. Pokoje na dole zajmowali wczasowicze. Jak to się działo?? Ano zwyczajnie i podobnie jak dzisiaj. Ludzie, którzy przyjechali tu na wczasy (chociażby do obecnego Lido a wcześniej do Domu Wczasowego Częstochowskich Zakładów Przemysłu Bawełnianego) lub do rodziny ( z różnych powodów), chodzili od domu do domu i pytali o wolny pokój do wynajęcia. W ten sposób zdobyte adresy przekazywali znajomym, rodzinie, sąsiadom Wiosną przysyłali list z informacją ile osób i w jakim terminie chce przyjechać i pytali o cenę. Tak to się kręciło. Mieliśmy taką zaprzyjaźnioną rodzinę z Łodzi. Najpierw zapukała babcia z wnuczką. W następnym roku przyjechała z córką i wnuczką. Później dotarł mąż córki na kilka dni. Potem druga córka z mężem i fantastycznym czarnym pudlem. Przed wyjazdem ustalali wstępny termin na następny rok i wiosną potwierdzali. Wczasowicze nie mieli zbyt wygórowanych potrzeb….miska z wodą i dostęp do toalety. W większości stołowali się na mieście.
Dlaczego moi rodzice wynajmowali pokoje?? Bo były to zawsze dodatkowe pieniądze.
Między ulicami Północną a (Janka Krasickiego) obecną Młodzieży Polskiej był sklep spożywczy. Brak bułek i mleka był pierwszym sygnałem najazdu „stonki”. O drożdżówkach z piekarni lub ze sklepiku spożywczego na ul. Gdańskiej - po schodkach (obecny SKOK)… mogliśmy tylko pomarzyć
Jedynym „ratunkiem” wtedy był sklepik w domkach jednorodzinnych na ul.Sterniczej, o którym nie wszyscy wczasowicze wiedzieli… Ale kiedy i tam o 7 – 8 rano nie było już bułek….to oznaczało tylko jedno….sezon w pełni….
|
|
|
|
 |
Ryszard
Chief

Pomógł: 3 razy Posty: 332 Otrzymał 1 piw(a) Skąd: Brzeźno
|
Wysłany: 2007-08-11, 11:12
|
|
|
Teraz jest podobnie, zawsze to dodatkowe pieniądze, moi sąsiedzi na czas wakacji przeprowadzali się z całą rodziną na działkę, mieszkanie zostawiając "stonce".
Teraz troszeczkę inaczej wyszukuje się wczasowiczów i wolne pokoje, jest globalna sieć ale zawsze polecający są najwazniejsi. |
|
|
|
 |
muszelka
Kapitan

Pomogła: 2 razy Posty: 405 Otrzymał 29 piw(a)
|
Wysłany: 2010-07-19, 12:47
|
|
|
| Powiem tak. To jest zarobek. Może i nie bardzo duży,ale jest. Poza tym jeżeli gospodarz jest miły, w domu jest czysto, to i ludzie chętnie wracają. Kwatery są o wiele przyjemniejsze niż pokoje hotelowe, a i cena ma tu znaczenie. W ten sposób poznałam grono fajnych ludzi z całej Polski, którzy do mnie co roku wracają, nie tylko latem. |
_________________
 |
|
|
|
 |
Dieter
Chief

Pomógł: 7 razy Posty: 270 Otrzymał 19 piw(a) Skąd: do 1958 Siedlce, Norderstedt
|
Wysłany: 2010-07-20, 21:44
|
|
|
| muszelka napisał/a: | | To jest zarobek. |
...i dobrze tak robicie. Mieszkacie tam, gdzie turysta chce urlop spedzic. Macie pokoje - no to dalej!
Radze tez inwestowac i polepszyc/odnawiac wyposazenie. To jest podstawa, zeby ceny podwyzszyc... |
|
|
|
 |
andrzej kalinowski
Sternik
Posty: 168 Otrzymał 2 piw(a) Skąd: brzezno-czestochowa
|
Wysłany: 2010-07-22, 18:40
|
|
|
Z tymi cenami Dieter należy ostrożniej. Tym bardziej w Polsce. |
|
|
|
 |
andrzej kalinowski
Sternik
Posty: 168 Otrzymał 2 piw(a) Skąd: brzezno-czestochowa
|
Wysłany: 2010-07-26, 05:03
|
|
|
Nawiązując jeszcze do tematu.W latach 60-ch bywał u nas w domu na wczasach znany aktor Lech Ordon z rodziną.Ale to tylko tak na marginesie. |
|
|
|
 |
|
|